Ogrzewanie podłogowe w łazience w bloku: wodne czy elektryczne
Łazienka w bloku to pomieszczenie o niewielkim metrażu, w którym ogrzewanie podłogowe sprawdza się lepiej niż w salonie czy sypialni. Kafelki na podłodze są zimne przez większość roku, a grzejnik zajmuje cenną ścianę. Wybór między instalacją wodną a elektryczną nie sprowadza się jednak do ceny zakupu — decydują warunki techniczne w budynku i sposób korzystania z pomieszczenia.
Ogrzewanie wodne podłącza się do istniejącej instalacji centralnego ogrzewania, zwykle przez rozdzielacz i zawór trójdrożny z pompą mieszającą. Zaleta jest oczywista: nie płacisz osobno za prąd, a koszt eksploatacji rozkłada się na cały sezon grzewczy. W blokach z pionami i ogrzewaniem zasilanym z sieci miejskiej pojawia się jednak problem — latem instalacja jest wyłączona i podłoga pozostaje zimna, a temperatura zasilania bywa zbyt wysoka dla węża zatopionego w jastrychu. Potrzebna jest grupa mieszająca, która obniży parametry czynnika, oraz zgoda administracji na ingerencję w pion. Grubość wylewki wzrasta o kilka centymetrów, co przy niskim suficie w bloku bywa odczuwalne.
Ogrzewanie elektryczne działa niezależnie od sezonu grzewczego i nie wymaga podłączenia do pionu. Mata grzewcza o grubości kilku milimetrów mieści się w warstwie kleju pod płytkami, więc nie podnosi poziomu podłogi ani nie obciąża stropu. Sterowanie programatorem pozwala dogrzewać łazienkę tylko rano i wieczorem, co realnie ogranicza rachunki. Minusem jest wyższa cena energii przy długiej pracy, dlatego rozwiązanie sprawdza się w małych pomieszczeniach, a nie w całym mieszkaniu. Jeśli zastanawiasz się nad takim wariantem, warto najpierw przejrzeć poradniki dostępne na projektowaniewnetrzblog.pl, gdzie opisano dobór mat i kolejność prac. W praktyce najczęściej wybiera się maty o mocy 150–200 W/m² z termostatem podłogowym i czujnikiem umieszczonym w wylewce.
Decyzję najlepiej podjąć przed rozpoczęciem remontu, bo oba systemy wymagają innych przygotowań. Wodne opłaca się wtedy, gdy budynek ma sprawną instalację i planujesz ogrzewać podłogę również poza łazienką. Elektryczne wygrywa przy remoncie punktowym, w mieszkaniach z ogrzewaniem miejskim i tam, gdzie liczy się szybki montaż bez ingerencji w instalację wspólną. Warto policzyć koszt inwestycji razem z robocizną i porównać go z przewidywanym zużyciem energii przez kilka sezonów.